ROBIMY BURGERY czyli start COMFORT FOOD STUDIO / Hala Koszyki Warszawa

przez TastePoland - Voytek brak komentarzy

Z wyborem mojego zeszłorocznego urodzinowego prezentu czekałem blisko rok. Kasia sprezentowała mi voucher na kurs gotowania… miałem tylko wybrać jaki.  Przez cały ostatni rok nic ciekawego nie wpadło mi w oko, dopiero jak otworzyły się Koszyki, a w nim studio kulinarne stwierdziłem, że jak nie teraz… to kiedy. Pierwszym z warsztatów w nowootwartym COMFORT FOOD STUDIO był BURGER LAB, na który się zapisaliśmy. I jak było?

Ostatnia internetowa polemika na temat etyczniej strony takich przedsięwzięć, jak rewitalizacja Koszyków podzieliła internetową społeczność. Część jest przeciw… bo w sumie, kreuje się drogie miejsce dla snobów, gdzie starsza Pani marchewki nie kupi. Druga część – że w sumie to miejsca pracy, podatki, a Koszyki cudem ocalały od zniszczenia. Ja śmiało potwierdzę moją pierwotną opinię – super, że takie miejsca jak nowa Hala Koszyki powstają. Moje pierwsze wrażenie można znaleźć tutaj – http://tastepoland.pl/halakoszyki/. Faktem jest to, że na dziś są dla dość specyficznej klienteli, liczę, że z czasem się zdemokratyzują…

To samo można powiedzieć o BURGER LABie. Nie były to warsztaty dla każdego. Na pewno nie dla tych, dla których fastfoodowy hamburger to nic wiecej niż kotlet mielony wrzucony w bułę i jeszcze sowicie oblany ketchupem. Tu szef Julian Karewicz pokazał, że przygotowanie burgera może być sztuką w rytmie slow…

Menu:

Na starter czekał na nas już Burger z duszonymi w sosie hoi sin policzkami wołowymi, piklowanymi ogórkami, rukolą i pomidorkami cherry.

Później już mniej lub bardziej własnoręcznie wykonanie:
  • Klasyczny cheeseburger od zera.
  • Burger z jagnięciną w otrębowej bułce z sosem tzatziki oraz piklowaną cebulą.
  • Burger z krewetkami w tempurze z domowym kim chi.
  • Burger wegetariański z pieczarką portobello i serem Gruyère oraz  frytki, domowy colesław.

Czyli całkiem sporo…
Sam warsztat zaczął się od zakupów. Od razu ruszyliśmy do Crazy Butchera na dole, gdzie nie tylko wybraliśmy wołowinę na burgery, ale dodatkowo przeszliśmy szybki kurs, co zrobić, by burger był tak jak należy i jaka jest różnica pomiędzy sezonowaną wołowiną, a tą krwistoczerwoną, którą często uważamy za najlepszą i najświeższą.

Później zaczęło się już wielkie kucharzenie.

Każdy musiał ulepić bułę do burgera, które wylądowały w piecu. Później przygotowanie Sałatki coleslaw z czerwonej kapusty z rodzynkami i pieczonych ziemniaczków. Z konkretów na pierwszy ogień „poszły” burgery z jagnięciny i krewetkami. Krewetki w tempurze zdecydowanie pozytywnie mnie zaskoczyły. Super pomysłem było dodanie genialnego kimchi i majonezu z sosem hoisin. Ekstra pomysł na burgera. Tak samo jak wegetariańska wersja z pieczarką Portobello i serem Gruyer.

A jak sama impreza? Miała i plusy i minusy. Zobaczmy jak będą wyglądały kolejne…

Comfort Food Studio to bardzo fajnie miejsce i luźna atmosfera.

Panował bardziej klimat imprezki z gotowaniem niż typowego warsztatu/szkolenia. Wszystko zależy zależy jakie kto ma oczekiwania. Dla nas miało to być wyjście we dwoje, z gotowaniem i jedzeniem – formuła więc wpisała się w nasze oczekiwania.

Od początku – można było wybrać lekko alkoholową opcję gotowania gdyż na gotujących czekało wino i duży wybór napojów bezalkoholowych.

Kuchnia jest na tyle przestronna, że nikt na nikogo nie wpadał. Na środku stoi duży stół więc można było spokojnie zasiąść do konsumpcji.

Na BURGER Labie była relatywnie kameralna grupa około 15 osób – nie wiem do końca jaki będzie standard zajęć. W trakcie zajęć – obowiązkowa konsumpcja… mniamm. Jedynie cena była dość konkretna 295 zł od osoby – nie jest to mało, chociaż uznaliśmy, że było warto.

Czy mogłoby być lepiej? Pewnie tak… Co?

  1. Doprecyzować formułę czy to warsztat/szkolenie czy spotkanie przy kuchni i jak pracujemy. Nie ma tu typowych stanowisk, gdzie ktoś robi krok po kroku wszystkie elementy. Bardziej były stacje, gdzie robiło się poszczególne elementy – tu sos, tam krewetki, tam burgery… więc jak chciało się dokładnie zaobserwować każdy z elementów  gotować się nie dało 😉 Burgera od podstaw nie zrobie, ale mam ogólny pogląd 😉
  2. Dać wydrukowane przepisy – warto by je mieć od razu by na bieżąco móc dodawać komentarze do nich. Niestety do dziś dnia nie dotarły, więc raczej wszystko z mojej głowy wyparuje 🙁 W sumie pierwszy raz się z tym spotkałem, gdyż na wszystkich kursach pojawiały się w najgorszym razie na samym końcu spotkania.
  3. Zrobić coś z opłata za parking – przy kursie za blisko 300zł warto by się pokusić o negocjacje ceny dla uczestników lub wręcz sprawić by był dla nich bezpłatny. Przepisowe 36zł za 4h jest conajmniej irytujące.
  4. Więcej nienachalnego brandingu w środku (fartuchy/deski/etc…) – Można zadbać o trochę darmowego marketingu. W sumie dużo robi się zdjęć, wrzuca na Fejsa i wysyła znajomym dobrze więc by od razu było wiadomo, gdzie to jest 🙂

Gratulacje dla właścicieli – całkiem nieźle jak na pierwszy warsztat. Burgera zrobić nadal nie potrafię, ale było fajne. Będziemy na bieżąco obserwować, co Comfort Food Studio będzie miało do zaoferowania i mamy nadzieję, że tam kiedyś jeszcze wpadniemy na gotowanie we dwoje. Już dziś wiemy, że jeszcze przed Świętami zapowiadają warsztaty dla dzieci – pieczenie świątecznych ciasteczek. Wszystko wskazuje na to, że Pola przetestuje to nowe miejsce również na własnej skórze 🙂

Update 30 min po publikacji 🙂 Brawa za szybkość działania. Dostaliśmy przepisy od Pani Joanny – okazało się, że ciężka wersja nie dotarła do nas, bo była za duża. Na pierwszy rzut oka – całkiem nieźle opracowane – więc jest szansa na własne kimchi i domowego burgera. Dodatkowo informacje, że na warsztatach będą dystrybuowane przepisy oraz że szefostwo Comfort Food Studio rozmawia z zarządem Hali nad tym by jednak parking miał specjalną cenę dla gości Studia.

Comfort Food Studio Koszykowa 63,

00-667 Warsaw

www: comfortfoodstudio.pl

Facebook: Comfort Food Studio

brak komentarzy
0

Sprawdź również:

Skomentuj