Czy Twój biznes jest gotowy na Millenialsa? 6 wskazówek – jak sprawić by był!

przez TastePoland - Voytek
0 komentarz

Pokolenie Millenialsów, zwanych również pokoleniem Y (urodzonych w latach 1981-99) od lat budzi sporo emocji. Skąd bierze się tak wielkie zainteresowanie? W skali świata to blisko 25% całej populacji. Prawie 60% mieszka w Azji a w samych tylko Indiach to 365 milionów (to tak jak połowa wszystkich Europejczyków!). Przy tym USA ze swoimi 79,8 milionami może się wydawać niewielkie, ale to dziś największa żyjące pokolenie w Stanach. Jaki jest ich wpływ na podróże i turystykę kulinarną? 

Czy oni są na prawdę z innej planety?

Pierwsze symptomy inności tego pokolenia pojawiły się ponad 10 lat temu, jak zaczęli wkraczać na rynek pracy. Niecierpliwi, niepokorni, skupieni na sobie… i własnych potrzebach. Na początku nie mogli się odnaleźć w skostniałych strukturach rynku pracy. Więc robili rzeczy na własną rękę. To dziś pokolenie twórców niejednego startupu lub po prostu freelancerów pracujących na własną rękę.  Po latach przemyśleń to rynek pracy się do nich dostosował… stąd też praca zdalna, elastyczne godziny pracy i inne ułatwienia by pozwalać im na życie bardziej zgodne z ich wartościami.

Kilka lat temu pojawiło się pojecie hipstera przez niejednego wymawiane z pogardą, jako wystylizowanego cudaka siedzącego przy Placu Zbawiciela i popijającego latte z sojowym mlekiem. Jak się okazało nie była to chwilowa moda, a początek rewolucji w tym, co millenialsi chcą jeść i w co się ubierać. Wysyp targów Śniadaniowych, SlowFasion, własnych marek ubrań i własnych marek produktów pokazuje, że nie chcą tego co znane od lat i masowe. 

Co dalej?

Jest to dziś pokolenie, które wchodzi w okres zakładania rodziny. I znów robi to na własnych zasadach. Dziś wsparcie digitalowej społeczności zastępuje porady matki czy babki. Dzieci, nie zmieniają ich stosunku do wielu rzeczy jak chociażby podróży. 

Młodość to od zawsze ciekawość świata, czas kształtowania się osobowości. Wiadomo, że podróże kształcą. Co ważne to się akurat nie zmieniło – Millenialsi kochają podróżowanie! I to dla wszystkich którzy pracują w branży turystycznej dobra wiadomość. 

 

Jest też i zła… bo branża musi się zmienić. Dlaczego?

To pokolenie, które:

  • dorastało w czasach cyfrowej rewolucji. Nie pamięta już że istnieje świat bez cyfrowych telefonów, czy Internetu. 
  • ma zupełnie inne podejście do jedzenia. Interesuje się, próbuje, eksperymentuje i gotuje! Dla nich to kontakt z „prawdziwym światem”
  • nie traktuje podróży zagranicznej jako nic niezwykłego. Badanie EDreams pokazało, że dziś 60% – 5 latków odbędzie swoją pierwszą zagraniczną podróż. 50 lat temu było to tylko 20% czyli 3x mniej. i by nie było wątpliwości nie mówimy tu o danych z Polski. 
  • zupełnie inaczej patrzy na wartość. Dzięki upowszechnieniu się „sharing economy” odwieczne pytanie – mieć czy być nabiera zupełnie innego wymiaru. Mieć i owszem… ale rzeczy, które mają dla nich wartość. Być jak najbardziej. Poznawać kulturę poprzez kontakt z lokalną społecznością, próbowanie lokalnych smaków
  • deklaruje troskę o środowisko

Zajmujesz się promocją regionu? Pracujesz w hotelu? Barze czy restauracji? A może zarządzasz jakąś atrakcją turystyczną? 

 

Mam dla Ciebie – 6 wskazówek… jak sprawić by Twój biznes był gotowy na przyjęcie gości z pokolenia Y.

 

1) Promuj autentyczność swojego miejsca.

millenialsi w podróży turystyka kulinarna

Autentyczność to coś, co robi różnicę. W zglobalizowanym świecie, coraz więcej rzeczy zaczyna wyglądać tak samo. Wyjątkowość i wspomnienia pochodzą z różnorodności. Osobiście  wierzę, że ludzie będą cenić coraz bardziej rzeczy, które są autentyczne. W opublikowanej na stronie Kontiki Travel „No REGRET TRAVEL LIST” – Millenialsi głosowali na swoje wymarzone podróżnicze marzenia. Jasno widać, jak ważne są doświadczenia. 2 z nich są nawet związane z żywnością. Jakie autentyczne przeżycie Ty możesz zaoferować? Ludzie dziś cenią dobre historie i prawdziwych ludzi  stojących za biznesami.

2) Dbaj o reputację w sieci. 

millenialsi w podróży turystyka kulinarna

Dziś jak Cię piszą, tak Cię widzą i poźniej odwiedzają.

W sieciach takich jak Facebook, czy Trip Advisor informacje i rekomendacje pochodzą od grona osób, które odwiedziły wcześniej Twoje miejsce. I na tej bazie kolejne osoby podejmują decyzje, by odwiedzić Cię lub nie.

Zasadniczo Trip Advisor, Google i Facebook to minimum, którym powinno się zarządzać. Miej nawyk sprawdzania, co jest w w nich o Twoim biznesie. Reaguj na negatywne komentarze. Spróbuj wyjaśnić lub działać!

Co kiedy jest brak recenzji? Poproś o nie Twoich klientów. Powiedz, dlaczego dla Ciebie to ważne! Nie musi być to osobista prośba. Czasami może mieć formę zabawnej notatki w menu, na paragonie lub innym miejscu. W proszeniu nie ma nic złego, pod warunkiem, że nie jest to recenzja w zamian za darmowy pokój lub danie 🙂

Szczególnie na Instagramie ważny jest # hastag. Upewnij się, że ludzie mogą łatwo zameldować się w Twoim miejscu i używają oficjalnego hashtaga, aby Cię oznaczyć.

3) Bądź świadomy różnorodności oczekiwań, co do diety i dań w menu

millenialsi w podróży turystyka kulinarna

Dziś prawie każdy jest na jakiejś diecie. Weganie, wegetarianie, dieta bezglutenu – to nie zawsze kwestia zdrowotna. Weganizm nie jest już chwilową modą – dla niektórych to styl życia. Dziś marki jak IKEA, czu ORLEN zdecydowały włączyć do swojej oferty produkty wegańskie. Będąc w podróży nie zmieniasz drastycznie swoich zachowań, a… musisz coś zjeść!

Nawet jeśli nie jesteś wegańską restauracją, sprawdź, czy którekolwiek z twoich pozycji w menu można sklasyfikować jako wegańskie / bezglutenowe opcje i ZAZNACZ to jasno w menu i na TRIP ADVISORZE! Upewnij się, że twój kucharz rozumie, co to znaczy wegańskie/wegetariańskie lub bezglutenowe 🙂

 

4) Oferuj możliwości personalizacji i elastyczność

millenialsi w podróży turystyka kulinarna

Dużą wagę millenialsi przywiązują do tego by doświadczenie było dostosowane do ich potrzeb. Szczególnym wyzwaniem jest to dla krajów takich jak Grecja żyjących z turystów w hotelach all inclusive. Dziś mało, kto chce być częścią 50 osobowej wycieczki wielkim autobusem by zobaczyć Akropol. Wymaga to zupełnie innego podejścia do tworzenia wycieczek pakietowych, musi w tym być jakaś konkretna wartość. Jak chociażby oferowanie dotarcia do miejsc mniej znanych, ale wartych uwagi i oferujących wyjątkowe przeżycia.

Warto tu wspomnieć, również o samotnych rodzicach, którzy tworzą rosnący segment “innych” typów rodzin. Dziś wariant 2+2 przestaje być obowiązującym standardem. W Europie Zachodniej nawet do 30% rodzin to takie gdzie dziecki wychowuje tylko jeden z rodziców. Wakacyjny wyjazd dla nich to często nie lada wyzwanie. W klasycznych rodzinach dzieci jadą za darmo lub płacą niższą stawkę… ale nie w tym przypadku. Tu zwykle dorosły wręcz musi dopłacać dodatek za wyjazd w pojedynkę lub płaci cenę dorosłego za dziecko.

Brak dopłat za rodzinę 1+1, zajęcia dla dziecka by rodzic miał chwilę dla siebie, wręcz turnusy dla „single parents” to coś co może być zupełnie nową szansą. Warto przyjrzeć się możliwościom jakie daje rynek samotnych rodziców! 

5) Nie zapominaj o dzieciach

Kolejny punkt to dzieci DZIECI. Jaką dla nich masz ofertę. Teraz dzieci stają się  równoprawnymi partnerami w podróży. Chcemy doświadczyć i chcemy, aby one też doświadczały. Ostatnia wizyta w na zamku w Malborku pokazała, że to możliwe. Moja córka otrzymała audioguide z trasą zaprojektowaną i opowiedzianą dla dzieciaka! Naprawdę mieliśmy zero problemów by zachęcić ją do spaceru po  tym ogromnym zamku. Dostała na prawdę  interesującą historię, za którą chciała podążać. Podobnie było w sklepie z czekoladą na  Dominikanie, gdzie można zobaczyć ziarno kakaowca, usłyszeć historię produkcji czekolady, wziąć udział w warsztatach i kupić czekoladę na końcu.

Pomyśl, jak możesz sprawić, że twoja oferta była przyjazna dla dzieci  rodziców i sprawiła, że będzie dla jednych i drugich będzie to dobra zabawa.

 

6) Bądź przyjazny dla środowiska i komunikuj to

millenialsi w podróży turystyka kulinarna

Coraz większą uwagę przywiązują do dbania o środowisko, wychodząc z założenia, że nawet niewielka skala działalności wielu osób może mieć globalnie duży wpływ. 

Zakupy lokalnych produktów, są nie tylko dobre dla lokalnej ekonomii, czy świeżości. To też tzw. ślad węglowy… czyli emisja CO2 związana z transportem i systemem chłodniczym. Czy widzieliście hiszpańskie brokuły do tego opakowane w folię w Waszym markecie? Dokładnie to co mam na myśli. 

W wielu hotelach przyzwyczailiśmy się już do informacji o ręcznikach i pozostawianiu na podłodze tych do prania! To jest łatwe, gdyż zrzucamy odpowiedzialność na klienta, a dla hotelarza to oszczędność na pralni. Ale kolejnym krokiem powinny być mniej wygodne rozwiązania, jak chociażby eliminacja słomek lub zastąpienie tych plastikowych innymi, które nie mają negatywnego wpływu na środowisko, ale za to często są droższe! Warto jednak pamiętać, że powinno to być to częścią Twojej biznesowej historii. 

A jak wygląda to u Ciebie w biznesie? 

 

Powyższy artykuł powstał na bazie mojej prezentacji na warsztacie „Food Tourism – A piece of cake?” zorganizowanym przez World Food Travel Association (WFTA) i „Respond of Demand” w Alexandropouli w Grecji. Już wkrótce w Londynie kolejne spotkanie WFTA poświęcone innowacjom w turystyce kulinarnej – FoodTreX London.

Sprawdź również:

Pozostaw komentarz