O mnie

Ja na warsztatach kulinarnych / Comfort Food Studio XI 2016

Miało być pięknie. Miał być wielki rodzinny projekt. Mama pisze i wyszukuje miejsca, Tata robi zdjęcia i trochę pisze, a Dziecko – testuje i komentuje. Miał być…/coming-out/

Skończyło się na tym, że moje dwie Panie z chęcią towarzyszą mi w podróżach i testują … Kasia pisać nie ma czasu, Pola za bardzo nie chce komentować chyba, że coś jest BAARDZO dobre, lub BAARDZO złe.

TastePoland w 90% jest moim dziełem – podsumowaniem naszych kulinarnych poszukiwań i wypraw po Polsce. Te 10% zostawiam dla żony – autorki kilku postów, korektorowi i najsurowszemu z krytyków 🙂

Wojtek, rocznik 73 – długo poszukiwałem swojego miejsca w życiu. Urodziłem się w Kaliszu, studiował w Poznaniu, ponad 15 lat temu przeniosłem się do Stolicy. Prawie do czterdziestki wiodłem wesołe życie singla, trochę podróżując, trochę mieszkając za granicą. Wszystko się zmieniło jak spotkałem Kasię… i od tego czasu zaczęliśmy razem poznawać świat.

Ja w Beskidzie Sądeckim / Rytro VII 2015

Na początku 2013 dołączyła do nas Pola i zmieniła cały nasz świat. Od niczym nieskrępowanej wolności doszliśmy do konieczności planowania i ogarniania rzeczywistości, którą nieraz ciężko jest ogarnąć. W 2016 do Poli dołączyła Nela… Więc 2017 będzie kolejnym rokiem zmian.

Mój plan do 40 zakładał by co roku odwiedzić jedno z miejsc o którym marzyłem: Kubę, Peru, Meksyk, Indie, Maroko etc… Co roku jeden kierunek. Wszystko się udało zrealizować.  Były to zdecydowanie czasy pre-blogerskie więc pisałem pamiętnik. Z wyprawy do Indii nawet tworzyłem mini bloga – czytanego przez moją mamę, siostrę i kilku znajomych.

Plan na kolejną dziesiątkę jest by dobrze się bawić jako rodzina, zainspirować dzieciaki do podróżowania, poznawania historii oraz dobrego jedzenia, odkryć prawdziwy smak Polski i  dzielić się z innymi tym, co Polska jako kierunek kulinarnych odkryć ma do zaoferowania. 

Jest to całkowicie prywatny projekt – więc jak coś mi nie odpowiada – nie waham się o tym napisać.  Nie lubię robienia mnie w ciula i przerostu formy nad treścią. Lubię miejsca z duszą, dobre jedzenie i odkrywanie historii. Na blogu może też znajdą się jakieś marketingowe przemyślenia o kulinariach, turystyce kulinarnej i brandingu produktów, gdyż od blisko 20 lat zawodowo zajmuję się marketingiem.

 Nie byłoby podróży Taste Poland bez moich dwóch wspaniałych Pań.

My w Krakowie IX 2016

Żony Kasi, która nie boi się spędzić tygodnia wakacji w trzech różnych miejscach – a tym samym ciągle rozpakowywać i pakować walizki :-). Godzi się na ciągłe poszukiwania „najlepszej możliwej opcji na jedzenie” oraz stolika z najlepszym światłem oraz zjechanie z drogi, po to tylko by coś zobaczyć i spróbować.

Poli – szalonej prawie już czterolatki, która odnajduje się w takim sposobie na urlop. Kochającej zmiany lokalizacji, próbowanie nowych smaków oraz to, że musi czekać na jedzenie dopóki „tata nie zrobi fotki”. Nie bojącej się wspinaczki na żadną z wież ani zejścia do Smoczej Jamy.

Od listopada jest z nami Nela, która mam nadzieję, też polubi taki sposób na spędzanie wolnego czasu.