Piknikowe inspiracje Domu WÓDKI / WARSZAWA

przez TastePoland - Voytek
0 komentarz

W czasach kiedy grill stał się sportem narodowym Polaków i nieodłącznie kojarzy z kiełbaską i piwem, warto przypomnieć sobie o tym, relaks na świeżym powietrzu niekoniecznie na tym musi się z tym kojarzyć. Warto spakować  koc, koszyk smacznych, sezonowych polskich produktów, zabrać rodzinę i przyjaciół i ruszyć w plener na piknik.

W Domu Wódki odbyło się niezwykłe spotkanie „Piknik dawniej i dziś”.  Nawiązywało do pięknej tradycji biesiady na świeżym powietrzu znanej już od wieków. Do spotkania ze przyjaciółmi na łonie natury, cieszeniu się rozmową, dobrym jedzeniem i trunkiem.

W Europie fanami piknikowania okazują się być Francuzi, a wzmianki o pierwszych piknikach znajdujemy już w XVII wieku, kiedy to pojawia się zwrot repas a piquenique. Oznaczał on dosłownie spotkanie i spożywanie drobnych porcji jedzenia. Od nich zwyczaj przejęli Niemcy i Anglicy, gdzie w XVIII wiecznych listach opisywany jest zwyczaj pic-nic’u.

O tym, jak było dawnej opowiadał  Michał Martosz dyrektor „Muzeum Wódki”.  Piknik dawnej zasługiwał na odpowiednią oprawę! Nie były to czasy plastikowych kubków, czy papierowych talerzyków. W kolekcji muzeum znajdują się wyjątkowe kolekcje skrzyń podróżnych z zastawą idealną na piknik. Nieśmiałe sugestie uczestników z prośba o wypożyczenie na sesję foto nad Wisłą zostały szybko ucięte stwierdzeniem – „NIE!!! To jedne pewnie z dziesięciu jakie dotrwały w do naszych czasów w kompletniej formie” 🙂

Piknikowe inspiracje Domu WÓDKI / WARSZAWAPiknikowe inspiracje Domu WÓDKI / WARSZAWAPiknikowe inspiracje Domu WÓDKI / WARSZAWAPiknikowe inspiracje Domu WÓDKI / WARSZAWA

Nie ma pikniku bez dobrego jedzenia. A to powinno głównie się składać z  drobnych przekąsek idealnych do zjedzenia „w locie”.  Na wysokości zadania stanął szef kuchni restauracji Elixir by Dom Wódki Michał Szcześniak,  który zaproponował menu oparte na typowo polskich składnikach jak śledź czy kaszanka, ale podanych w lekkiej i świeżej formie. Dodatkowo lokalne akcenty grały również niebagatelną rolę. W menu można było wyczytać, że w śledziowej szubie – pojawiał się ogórki kiszone z Hajnówki, a w humusie zamiast ciecierzycy  zielony groszek. Moim absolutnym faworytem został śledź! Całość idealnie uzupełniał dobrany do dania odpowiedni alkohol. W końcu znakiem firmowym Elixiru jest food and vodka pairing.

Ten zestaw udowadniał, że polska kuchnia nie musi być ciężka i mało kreatywna, a wódkę najlepiej pić zmrożoną i to szybko, by nie poczuć jej smaku. Brawo!

Piknikowe inspiracje Domu WÓDKI / WARSZAWAPiknikowe inspiracje Domu WÓDKI / WARSZAWAtaste poland elixir by dom wodkitaste poland elixir by dom wodkitaste poland elixir by dom wodki sledź kaszankaPiknikowe inspiracje Domu WÓDKI / WARSZAWAtaste poland elixir by dom wodki polska wodkataste poland elixir by dom wodki

Warto, wybierając się na piknik, pomyśleć by w koszu nie zabrakło ciekawych polskich smaków, a jeśli potrzebujecie dobrej inspiracji na pewno znajdziecie ją w Elixirze.

MENU (na zdjęciu od lewej)

Śledź w ,,Szubie” filet ze śledzia, kompresowane jabłko, puree z pieczonych buraków, jajko przepiórcze, kawior z jabłka, wędzony ser, ogórek kiszony z Hajnówki, marynowana szalotka
Kaszanka  
pszenne ciasto, trawa cytrynowa, karmelizowana cebula, świeży imbir, młody szpinak, sos śliwkowy,
Hummus
grillowana papryka, cukinia, szparagi, hummus z groszku zielonego, opalane ziemniaki, olej z prażonego sezamu,
Kanapka
bagietka z ziarnami, grillowana papryka, polędwica wołowa, musztarda francuska, marynowana czerwona cebula

Warto odwiedzić:

Restauracja ELIXIR by Dom Wodki ul Wierzbowa 9/11 – Plac Teatralny www.restauracjaelixir.pl

Muzeum Wódki – moja relacja z otwarcia Muzeum www.tastepoland.pl

 

Sprawdź również:

Pozostaw komentarz