Taste Poland na Expo

przez TastePoland - Voytek brak komentarzy

W tak zwanym międzyczasie, czekając na relacje z naszych wypraw po Warmii, kilka słów o nas (czyli Polsce) na Expo w Mediolanie.

Przy okazji służbowej wizyty, rzuciłem okiem na polski pawilon. Tyle się naczytałem i dobrego i złego, że chciałem to zobaczyć na własne oczy.

Do dziś nie rozumiem, jaki jest do końca cel tej wystawy. Wprawdzie edycja 2015 odbywała się pod hasłem „Feeding the Planet, Energy for Life” nie każdy potraktował to dosłownie. Dla niektórych była to okazja by promować kraj (patrz Polska), inni jak Szwajcaria – starały się nawiązać do tematu i pokazać problem kończących się zasobów. Z tego, co widziałem najbardziej podobał mi się pawilon marokański… bawili się zapachem, dzwiękiem, temperaturą i nową technologią by zobrazować smaki i zapachy oraz bogactwo rolnictwa Maroka. Był i włoski Slow Food – ciekawe degustacje Slow serów i slow wina, niestety co do materiałów większość po włosku. No ale miało być to o Polsce… i polskim pawilonie.

Niewątpliwym plusem jest wygląd zewnętrzny. Chyba już wszyscy słyszeli o koncepcie pawilonu a’ la skrzynki na jabłka – fajnie i nowocześnie. Przed pawilonem scena, miejsca na chillout, straganiki gdzie można było kupić polskie piwo, czy żurek. No i Mitoraj – dla wielu Włochów nie wiem czy to tak oczywiste, że był Polakiem…

By wejść do środka – długie schody, a za zakrętem magiczny ogród na dachu, który prowadzi do… no właśnie i tu kończy się się fajnie i nowocześnie… a zaczyna się no… nie wiem co…
Wchodzę do sali na ekranie leci Historia Polski Bagińskiego… nie wiem czy widzieliście jesli nie to link poniżej.

Niestety nie było jakiś określonych godzin projekcji, a film jest po prostu zapętlony i wszedłem około 1600 roku – więc przez pozostałą część filmu Polska jawiła się jako obraz „nędzy i rozpaczy”, głównie napadana. Nie wiem, na ile taka formuła może być zrozumiała dla „nie-Polaka” i co z tego wyniesie. Niestety część osób opuszczała salę przez dotrwaniem do finału – gdzie robiło się bardziej kolorowo – szczególnie jak błyszczały unijne gwiazdki… Tylko po co?

Na dole nie było lepiej. Niezrozumiała dla mnie prezentacja o innowacyjności Polski w Europie, czy jeszcze mniej zrozumiałe ogromne gadające „Usta Prawdy” wprawiły mnie w osłupienie… Czym chcemy przyciągnąć turystów? Sklepik też pozostawiał średnie wrażenie a niestety „Apetyt na Polskę” – specjalnie przygotowany na Expo nie do dostania – ani za darmo, ani do kupienia 🙁 szkoda. Zostaje wersja on line… http://www.expo.gov.pl/ksiazka_kucharska/

Na plus to, że co tydzień zmienia się region, który się promuje. Ja trafiłem na Małopolskę, która chętnych zapraszała na sok jabłkowy oraz do robienia czerwonych korali – niestety nie załapałem się na nie, gdyż grupka, która wzięła się do roboty – dość szybko wyczerpała limit godzinowy jaki był przyznany.  I to by było chyba na tyle. No chyba, żeby wspomnieć „bieda-wystawkę” miodów z Małopolski.

Co więc z tego wynieść? Jak się głębiej zastanowić – to to, że są pieniądze na realizacje… trochę tylko chyba brak pomysłów. Bo jaka ma być ta Polska w głowach turystów…

  • Jabłkowa? Więc czemu ten temat nie przewija się przez resztę wystawy – mogły by być jabłka do spróbowania, szarlotki, cydry… czy ktoś dziś wie ile jest rożnych cydrów w Polsce? Idealne zaproszenie do podróży do nas… przyjedź… spróbuj.
  • Nowoczesna? Forma pawilonu i nowoczesne techniki na parterze mogły by na to wskazywać – po co więc ta martyrlogia na 1 pietrze? Nie lepiej było by wrzucić 100 fajnych zdjęć z całej Polski z podkładem dynamicznym podkładem nawet Chopina?
  • Smaczna? A gdzie to było widać? Chleby na żurek wysychały w 35 stopniowym upale – nie lepiej było podawać smaczny chłodnik z jajem?

Moja odpowiedź – nie wiem… Na pewno warto skupić się na jednym komunikacie… tak by było co zapamiętywać. A co na to wszystko zwiedzający? Nie pytałem, na 100% nie wiem, natomiast niech sugestia będzie fakt iż do wielu pawilonów jak chociażby Niemiec, Japonii, Emiratów, Włoch czy nawet Ekwadoru trzeba było czekać w długich kolejach… Do polskiego – można było dostać się bez problemu 🙁

brak komentarzy
0

Sprawdź również:

Skomentuj